Artykuly 
Tagi 
Co słychać u dawnych gwiazd
Lista wokalistów wszech czasów
Brytyjski tygodnik muzyczny "NME" opublikował wyniki ankiety na najwspanialszego wokalistę wszech czasów.

Najwięcej głosów otrzymał nieżyjący Michael Jackson. Przypomnijmy, że Król Popu zmarł tragicznie prawie 2 lata temu - 25 czerwca 2009 roku. Przyczyną śmierci artysty było wstrzymanie akcji serca w wyniku przedawkowania propofolu.
Na 2. miejscu listy najwspanialszych wokalistów wszech czasów według czytelników magazynu "NME" znalazł się Freddie Mercury z grupy Queen, a na 3. Elvis Presley.
W pierwszej piątce znaleźli się również Axl Rose z Guns N' Roses (na 4.) i John Lennon (na 5.).
Co ciekawe, do pierwszej dziesiątki trafia tylko jedna wokalistka - Aretha Franklin (na 10.).
Oto "Top Ten" listy najwspanialszych wokalistów wszech czasów magazynu "NME":
1. Michael Jackson
2. Freddie Mercury
3. Elvis Presley
4. Axl Rose
5. John Lennon
6. David Bowie
7. Robert Plant
8. Paul McCartney
9. Stevie Wonder
10. Aretha Franklin
Czytaj wiecej »
65-letnia gwiazda zrzeka się emerytury na rzecz biednych
Legenda pop i milionerka, Cher, zamierza zrzec się świadczeń społecznych, gdy w przyszłym roku przejdzie na emeryturę. 65-letnia piosenkarka jest zdania, że w USA jest wielu bardziej potrzebujących emerytów niż ona.

Cher w maju 2012 roku otrzyma ustawowe prawo do otrzymywania comiesięcznej emerytury. Gwiazda jest jednak przekonana, że jest już wystarczająco bogata, by przyjmować wsparcie od rządu.
Zamiast tego, piosenkarka zaczęła poszukiwać sposobu na zrzeczenie się przyjmowania tych świadczeń na rzecz Amerykanów, którzy ledwo wiążą koniec z końcem."Serce mi pęka, kiedy widzę biednych ludzi w moim kraju! Bogaci powinni oddać swoje emerytury tym, którzy ich naprawdę potrzebują. Ktoś poradził mi, bym ogłosiła to, że chcę oddać te pieniądze, ponieważ w moim przypadku nie są mi potrzebne. Świetnie, jestem za, tylko jak mam to zrobić?" - napisała Cher na Twitterze.
"Powinnam je oddać z powrotem! Powinien tak zrobić każdy, kto ich nie potrzebuje. Ten kraj zmienił mnie, biedną dziewczynę, w milionerkę. Myślę, że jest wielu innych bogatych ludzi, którzy chętnie przekazaliby swoje emerytury innym!" - dodała piosenkarka.
Czytaj wiecej »
Wokalista Boney M. nie żyje
W czwartek (30 grudnia) w St. Petersburgu zmarł Roberto "Bobby" Alfonso Farrell, tancerz i frontman znany z zespołu Boney M. Artysta miał 61 lat.
Droga urodzonego na Małych Antylach Bobby'ego Farrella do muzycznej sławy była pokrętna. W wielu 15 lat przyszły tancerz Boney M. opuścił rodzinną Arubę, by zostać... marynarzem. Morze zaprowadziło Bobby'ego do Norwegii i Holandii, gdzie mieszkał przez pewien czas.
Po przeprowadzce do Niemiec Zachodnich, Farrell zajął się muzyką i został DJ-em. To właśnie tam zauważył go niemiecki producent muzyczny i kompozytor Frank Farian, który w połowie lat 70. zeszłego stulecia tworzył zespół Boney M. Farrell wydał mu się idealnym uzupełnieniem trójki wokalistek: Liz Mitchell, Marcii Barrett i Maizie Williams.
Za sprawą takich przebojów, jak "Daddy Cool", "Rasputin" czy "Rivers of Babylon", zespół szybko osiągnął wielki sukces w całej Europie, w tym w Polsce, idealnie wpisując się w rodzącą się wówczas scenę muzyki disco.
Zaznaczmy, że Bobby Farrell nie śpiewał na studyjnych nagraniach Boney M., z czego nie robiono jednak wielkiej tajemnicy. Męskie partie wokalne wykonywał wspomniany Frank Farian. Farrell wykonywał natomiast utwory podczas koncertów, jednak zespół wspierany był przez chórki, które maskowały wokalne niedociągnięcia tancerza.
Dopiero w latach 80. Farian pozwolił Bobby'emu wokalnie udzielać się w piosenkach Boney M. ("Train To Skaville" i "We Kill The World").
Nie trwało to jednak długo z prostej przyczyny - w 1981 roku Farrell został wyrzucony z zespołu po nagraniu albumu "Boonoonoonoos". Powodem miało być nieprofesjonalne podejście tancerza do obowiązków.
W latach 80. Bobby rozpoczął trwającą ponad 25 lat karierę solową, która jednak nie mogła równać się sukcesom Boney M. Publiczność chętnie jednak oglądała występy ufryzowanego w charakterystyczne afro Farrella, który ogłaszał się Królem Disco i przypominał wielkie przeboje grupy.
Dodajmy, że Boney M. był jednym z zespołów, któremu udało się w czasach zimnej wojny przedrzeć przez żelazną kurtynę. Także do Polski. W 1979 roku, na scenie Opery Leśnej, podczas Sopockiego Festiwalu Interwizja, Boney M z Farrellem w składzie wywołali kontrowersje, prezentując zakazaną w Polsce piosenką "Rasputin". Telewizja nadała ten występ z jednodniowym poślizgiem, wycinając jednak kontrowersyjną - bo godzącą w sojusz z ZSRR - piosenkę.
Dzień przed swoją śmiercią Farrell wystąpił w St. Petersburgu. Po koncercie w Rosji tancerz wraz z zespołem wybierał się na występy do Włoch.
Na razie nie są znane przyczyny jego śmierci. Wiadomo jedynie, że przed i po koncercie w St. Petersburgu artysta narzekał na kłopoty z oddychaniem.
Ciało byłego członka Boney M. znaleźli pracownicy hotelu, którzy dostali się do pokoju Farrella po tym, jak piosenkarz nie odbierał telefonów z recepcji.
"Chcę, by za sprawą muzyki ludzie czuli się dobrze. Chcę, by dzięki muzyce ludzie mieli słodkie wspomnienia. Energia w moich piosenkach nie zna granic i chcę, by ludzie ją poczuli. Chcę im dać rozrywkę" - mówił Bobby Farrell, którego zapamiętamy za widowiskowe występy i wykonania największych przebojów Boney M.
Czytaj wiecej »
Muzyka Robbie Williams'a najpopularniejsza.
Wydawnictwo rozeszło się w 221 tys. egzemplarzy w pierwszym tygodniu sprzedaży. Album promowany jest premierowym utworem "Shame", nagranym wraz z Garym Barlowem, liderem Take That. Ostatnio skonfliktowani do niedawna panowie pogodzili się i znów połączyli siły. Williams zarejestruje z boysbandem nowy album oraz ruszy w wielką trasę koncertową.
Na płycie znalazły się również takie utwory jak "Angels", "Feel", "Supreme" czy "Come Undone".
Na 2. miejscu światowej listy znalazł się Lil Wayne z albumem "I'm Not A Human Being" (133 tys.). Jest to już ósmy longplay w dyskografii rapera - kolejny po wydanej w lutym tego roku płycie "Rebirth". Wydawnictwo promowane jest singlem "Right Above It" z gościnnym udziałem Drake'a.
3. miejsce zajął wokalista Hootie & the Blowfish - Darius Rucker z płytą "Charleston, SC 1966" (101 tys.). Jego poprzedni album to "Learn To Live" z 2008 roku.
4. pozycja przypadła Eminemowi z bestsellerową płytą "Recovery" (98 tys.). Tuż za Amerykaninem figuruje japońska grupa Glay z wydawnictwem zatytułowanym po prostu "Glay" (94 tys.). Zespół Teru, Takuro, Hisashiego i Jiro to jedna z najpopularniejszych japońskich formacji wszech czasów - mają na koncie blisko 40 milionów sprzedanych płyt.
6. miejsce światowego zestawienia to grupa Linkin Park z albumem "A Thousand Suns" (93 tys.). Pozycję niżej mamy japońską wokalistkę JuJu i płytę "Request" (75 tys.).
Czołową dziesiątkę światowej listy uzupełniają: Big Time Rush z "B.T.R." (67 tys.), Katy Perry z "Teenage Dream" (62 tys.) oraz Carlos Santana z "Guitar Heaven: Greatest Guitar Classics Of All Time" (61 tys.).
Czytaj wiecej »
10 nowych piosenek Take That!
Zestaw promuje singel "The Flood". Towarzyszący piosence klip można obejrzeć klikając -> TU.
Oto tracklista:
"The Flood"
"SOS"
"Wait"
'Kidz"
"Pretty Things"
"Happy Now"
"Underground Machine"
"What Do You Want From Me?"
"Affirmation"
"Eight Letters"
Dorobek Take That zamyka wydawnictwo "The Circus" z listopada 2008 roku.
Czytaj wiecej »
Dr. Alban - Dentysta z syntezatorem

Urodzony w sierpniu 1957 r. Alban Nwapa przyszedł na świat w nigeryjskim Enugu. Jeszcze jako młody człowiek przeniósł się z rodziną do Sztokholmu, gdzie - aby zarobić na wymarzone studia stomatologiczne - podjął się pracy w roli didżeja. Szło mu dobrze, szybko zdobył popularnośc i swoją publikę, a to za sprawą tego, że nie ograniczył się tylko do puszczania muzyki. Często sam śpiewał poszczególne numery, z których puszczał tylko ścieżkę muzyczną.
Pierwszą płytę "Hello Afrika" nagrał i wydał w 1991 r. To był hit! Ponad milion sprzedanych egzemplarzy na całym świecie zrodził prawdziwą albanomanię. Rok później na półki sklepowe trafia "One Love" z singlowym hitem "It's My Life". Od Doktora nie można było uciec!
Mylił się ten, kto sądził, iż rapujący stomatolog będzie artystą jednego hitu. Z tej samej płyty pochodziły jeszcze dwa wielkie hity - tytułowe "One Love" i "Sing Allelujah". Płyta Dr. Albana stała się jednym z najbardziej pożądanych towarów na wszelkiego rodzaju leżankach i budkach sprzedających kasety. Było go pełno też na małomiasteczkowych targowiskach, szczyt popularności osiągał na szkolnych i remizowych dyskotekach!
Nagle jednak coś się zepsuło. Atak na listy przebojów przypuściły Ace of Base, z Niemiec nadeszła fala szalonego "rapu" w stylu Nana, Tic Tac Toe (Dr. Alban jest wujkiem jednej z dziewczyn - Ricardy Wältken), a Alban stracił na popularności. Jeszcze próbował, jeszcze walczył, wydając w latach 1994 - 1997 aż cztery płyty, ale tak naprawdę mało kogo już to interesowało. Ostatnie nagranie Dr. Albana, które zahaczyło o listy przebojów to "Mr. DJ" z 1997 r.

Jeśli ktoś z Was drodzy czytelnicy jakimś cudem natknął się na Albanowe "Back To Basics" bardzo prosimy o recenzję!
Czytaj wiecej »
Modern Talking - hity przeszłości
Jeśli wydaje się Wam, że synonimem słowa kicz jest "Ich Troje", albo
"pani Doda" znaczy się, że lata osiemdziesiąte w muzyce pop są dla Was
jeszcze nie odkrytą wyspą. Z przyjemnością więc przypominamy prawdziwych
królów dyskotek, remiz, sal weselnych i wszelkich innych tancbud.
Specjalnie przed Wami, na życzenie przede wszystkim Pań, ze specjalną
dedykacją od nas -The One! And Only (no może dwóch)!! - Modern
Talking!!!Fakty najbardziej suche z suchych mają się tak: Duet Modern Talking powstał w 1984 roku . Został założony przez producenta i kompozytora, Dietera Günthera Bohlena (to ten blondyn). Po długich poszukiwaniach wokalisty, wybrał on Bernda Weidunga, który przyjął pseudonim Thomas Anders (to ten brunet). Już pierwszy singel "You're My Heart, You're My Soul" (wydany 29 października 1984) stał się wielkim przebojem. Również kolejne single były wielkimi hitami, nie tylko w Niemczech, ale także w całej Europie i Japonii. Do roku 1987 (w którym zawieszono działalność) duet sprzedał, bagatela, 60 milionów płyt. Takich wyników nie można lekceważyć. Pikanterii rozstania dwóch ślicznych współpracowników dodają jego zakulisowe przyczyny. Bohlen ponoć nie wytrzymał, kiedy na plan kolejnego clipu, wpadła żona Andersa - Nora. Dzielna kobieta zepchnęła ze sceny dwie wynajęte tancerki i z koleżanką dały do zrozumienia, że albo one, albo żadne inne. Ciekawe czy Thomas Anders z własnej i nieprzymuszonej woli nosił w klipach naszyjnik z imieniem ukochanej?
Fakty, to jednak tylko fakty. Nie oddają skali problemu. Lata '80 należały do nich. Dziewczyny wieszały na ścianach pokojów ich plakaty, kolekcjonerzy płyt poszukiwali (wtedy nie było tak łatwo jak teraz) kolejnych albumów, w dyskotekach i na imprezach Modern Talking nie mieli wielu znaczących konkurentów. O duecie plotkowano co najmniej tak, jak dziś o Paris Hilton, a każda bzdura związana z Dieterem oraz Thomasem urastała do miana wydarzenia.

Ale ta właśnie prostota, melodyjność oraz regularny dyskotekowy bit, podparte urodą (makijaż, fryzury, ciemna cera) wokalisty stały się kluczem do sukcesu. W ciągu ledwie 3 lat duet nagrał 6 albumów i każdy stawał się bestsellerem. Duet objechał cały glob z koncertami i wszyscy się świetnie bawili. A najlepiej pewnie technicy od playbacku...
Kiedy Bohlen i Anders zdecydowali się na powrót (1998 rok) rynek był już zupełnie inny. Ckliwe piosenki o złamanych sercach nie miały już tego wzięcia. Postawiono na mocniejsze argumenty: raperów, których dusze są czarne jak smoła i tancerki, które chętnie "zatańczą" z takim "Sexy, Sexy Lover". Dodano też basów, bo bez dobrych basów nie ma dobrego popu. Wielki powrót zwiastowały tez zmiany w image: garnitury, skórzane płaszcze i krótkie (!!!) włosy wokalisty.

W roku 2003 ku rozpaczy nastolatek oraz osób pozbawionych gustu i słuchu duet dramatycznie i definitywnie zakończył działalność. Nie do końca im wierzymy, ponieważ nie takie "definitywne" końce przeżyliśmy. Dało się wskrzesić Sex Pistols, Spice Girls, Queen, Boney M., a nawet The Doors, to i Modern Talking się uda. Sentymenty (w sercach publiczności) oraz debety (na kontach artystów) zrobią swoje. Cierpliwości.

Ale jeśli ktoś bardzo chce może już 26 stycznia posłuchać i obejrzeć Thomasa Andersa na żywo. Artysta właśnie rozpoczyna triumfalną trasę koncertową po Niemczech.
Duet Modern Talking wiele wyniósł (pieniędzy), ale i wiele wniósł do kultury naszych czasów. Podarował wiele twórczego fermentu, ilość złamanych bądź podreperowanych serc przy piosenkach Modern Talking można pewnie liczyć w miliony. Duet dał impuls wielu zakompleksionym młodzieńcom, Bohlen i Anders po prostu udowodnili, że nie trzeba być utalentowanym, wystarczy być ładnym. I trzeba koniecznie fundować ludziom tanie wzruszenia. To bardzo inspirujące, więc szaleńcy z Lenigrad Cowboys zrobili własną wersję "You're my Heart, You're My Soul". Zarówno ich aranżacja i wykonanie jak i klip może być dobrym otrzeźwiaczem dla tych, którzy wciąż z nostalgią wspominają królów dyskotek - Modern Talking.
Czytaj wiecej »
New Kids on the Block - dawne czasy...

Jordan Knight
Jordan wciąż jest związany z
muzyką, choć nie odnosi wielkich sukcesów. Od czasu rozwiązania NKOTB
wydał 3 płyty, w tym jedną z remiksami swojego pierwszego zespołu.
Debiutancki solowy album, zatytułowany po prostu "Jordan Knight", dotarł
na pierwszej dziesiątki Billboard Hot 100. Pierwszym singlowym utworem
był "Give It to You":
Joey McIntyre
Najmłodszy z całej piątki. Po rozwiązaniu NKOTB zajął się karierą
solową - wydał 5 albumów, w tym ostatni w lutym 2007. Żadna z płyt nie
podbiła list przebojów.
Od 2003 roku jest mężem, a
zaledwie przed kilkoma dniami, 20 listopada 2007, został również tatą
Griffina Thomasa.
Donnie Wahlberg
Donnie po rozstaniu z NKOTB poszedł śladami swojego młodszego brata, Marka i zajął się graniem w filmach. Do tej pory pojawił się m.in. w "Okupie" obok Mela Gibsona, "Szóstym zmyśle" obok Bruce'a Willisa i w serii filmów "Piła". Ma też za sobą rolę w bardzo dobrze przyjętym przez krytykę serialu telewizyjnym "Kompania braci".
Na temat prywatnego życia Donniego wiadomo tyle, że jest fanem tatuaży i piercingu. W 1990 roku poślubił Kim Fey, z którą ma dwóch synów: Xaviera Alexandra i Elijaha Hendrixa.
Danny Wood
Nadal ma sporo wspólnego z muzyką. Po "erze NKOTB"
najpierw otworzył label i zajął się produkowaniem płyt innych artystów,
m.in. Joeya McIntyre'a i Marky Marka. W 2003 roku wydał swój debiutancki
solowy album, "Second Face". Wcześniej współpracował jeszcze z
projektem D-Fuse. Kilka miesięcy temu ukazał się jego najnowszy krażek,
"Coming Home".
Danny bierze również udział w
projekcie Upper Street. To nazwa supergrupy, którą tworzy wraz z trzema
innymi członkami boysbandów (Another Level, 911 i S Club). Do jej
powstania doszło dzięki MTV.
Danny jest rozwodnikiem. Od śmierci mamy, Betty, angażuje się w działania charytatywne na rzecz walki z rakiem.
W 2005 roku
ukazała się jego EP-ka "The Fix", która poprzedziła album "Love Songs" z
2006 r. Płytę trudno nazwać czymś innym niż odcinaniem kuponów od
przygasłej już sławy - znalazły się na nim bowiem covery z lat '80 i
niewiele premierowego materiału.
Mniej więcej w tym samym czasie Jordan zgodził się na udział w programie
"Bands Reunited" w VH1. Jego celem miała być reaktywacja jednego z
najsłynniejszych boysbandów. Pojawienie się w nim NKOTB nie doszło
jednak do skutku, ponieważ pozostali panowie nie mieli na to ochoty.
Innym epizodem w jego karierze był support przed nieco młodszym niż
NKOTB boysbandem - N*Sync. W międzyczasie Jordan zdążył jeszcze wziąć
udział w kilku reality show. Prywatnie jest szczęśliwym mężem i ojcem dwóch chłopców: Dantego Jordana
(8 lat) i Erica Jacoba (10 miesięcy).
Czytaj wiecej »